Znów skończyłam pomagać Bishamon wcześniej i od razu udałam się do ogrodów. W tym samym miejscu co wczoraj czekał na mnie Kazuma
-Więc jak mogę stać się lepszym orężem?-spytałam już na wejściu, bez przywitania się z nim inaczej niż szerokim uśmiechem
-Nauczę cię robić granicę oraz uniemożliwiać innym orężom ruch-wytłumaczył-O ile poznasz ich imiona
Pomyślałam nad tym trochę i do głowy wpadły mi Nory. Nie mają jednego imienia, mają ich wiele i nie bardzo wiedziałam jak to na nie działa
-A Nory?-spytałam przykładając palec do brody-Co z nimi?
-Sprytna jesteś-pochwalił mnie-A teraz nie gadaj i skup się
Wypowiedział moje imię a ja nie mogłam się ruszyć. Próbowałam się szarpać i uwolnić z tego na własną rękę ale nic z tego. Dopiero kiedy to odwołał potrafiłam się znów ruszać, jednak przez to że szarpałam się w momencie, którym mnie uwalniał poleciałam na trawę i zamortyzowałam upadek tylko dłońmi
-Teraz ty spróbuj
Wstałam szybko i skupiłam się najbardziej jak potrafiłam. Jak można było się spodziewać, nie wyszło mi. Za drugim razem rezultat był marny
-niePomyśl że ktoś chce skrzywdzić Yato!
To jakoś zmotywowało i uruchomiło moją wyobraźnie. Machnęłam na niego ręką i krzyknęłam jego imię z zamkniętymi oczami. Otworzyłam je i myślałam że znowu mi nie wyszło, jaka była moja radość kiedy Kazuma nie mógł się ruszyć! Aż podskoczyłam i piszczałam jak dziecko!
-Dobrze!-uśmiechnął się-A teraz mnie uwolnij!
-Gomene-odwzajemniłam uśmiech niewinnie. Jednak on szybko mnie unieruchomił-Ej!
-Masz być czujna zawsze i wszędzie-uwolnił mnie i znów przez moje nieudolne próby prawie się wywróciłam, ale udało mi się zachować równowagę-Będziemy to ćwiczyć dopóki nie będziesz miała tego opanowanego do perfekcji, wtedy nauczę cię czegoś nowego
Skinęłam i wyprostowałam się. Spojrzałam na godzinę i omal się nie wywróciłam
-O ja cię!-krzyknęłam-Muszę już iść! Do jutra Kazuma!
-Mune zaczekaj!-zatrzymałam się i zobaczyłam Bishamon
-Coś się stało Bishamon-sama?-pewnie coś źle położyłam, albo coś jej zalałam kawą albo źle poukładałam. Na pewno chce mnie zwolnić!-Pewnie coś źle zrobiłam! Tak strasznie przepraszam!
-Co? Nie!-zaśmiała się a mi ulżyło-Dzięki twojej pomocy jestem do przodu z papierami, chcę ci dać jutro dodatkowy dzień wolnego
-Dziękuje Bishamon-sama! To do pojutrza!-krzyknęłam machając do niej bo już kierowałam się do wyjścia
-Jutro cię odwiedzimy!-krzyknęła jeszcze zanim zdążyłam opuścić jej teren
-Venna nie masz nic przeciwko jej treningom?-spytał mnie Kazuma kiedy Mune zniknęła z pola naszego widzenia
-Nie, zależy jej żeby nie być bezużyteczną-odpowiedziałam odwracając się w stronę domu-Ucz ją dalej może stwierdzi że u nas jest lepiej. Wtedy trafi do najczęściej używanych oręży
-Czuć jej talen, myślisz że nie sprawi problemów?
-Sprawi...