-Nie-powiedziałam pewnie a wszyscy byli zaskoczeni-Nie widziałam żeby ktokolwiek kłaniał się Yato
-No wiesz ty co?-jęknął bóg za mną
-Jestem orężem boga Yato i tylko jemu będę oddawała cześć i padała do stóp-powiedziałam pewna siebie
-Od jak dawna jesteś z Yato?-spytała. Dlaczego każdy o to pyta?
-A czy to ma znaczenie? Dwie godziny czy dwa lata, Yato wciąż będzie moim panem, któremu będę oddana-odpowiedziałam
-Polubiłam cię Mune, jeżeli będziesz miała dosyć Yato moje drzwi są dla ciebie szeroko otwarte
-Powodzenia-powiedziała kładąc mi dłoń na ramieniu
-Nie chcę go. Chcę tylko czystego serca aby spełnić jego marzenie o świątyni wspanialszej niż ta i o milionach wyznawców-po czym powtórzyłam-Nie chcę powodzenia.
-Yato oddasz mi ją?-spytała patrząc mi w oczy, po czym spojrzała nade mną twardo na chłopaka-Nie żartuję, zapłacę ci
-Chyba w marzeniach-zaśmiał się wrednie-Chodź Mune idziemy do domu!
-Hai, dziękuję za miłe słowa-powiedziałam szybko do Bishamonten po czym szybko ruszyłam do reszty-Czekajcie na mnie!
Dogoniłam ich i razem opuściliśmy teren jej świątyni. Szłam z Hiyori trochę z przodu. Dość długo walczyłam z sobą żeby zapytać o wszystkie rzeczy, których chcę się dowiedzieć
-Hiyori z góry przepraszam, że zadam ci takie głupie pytania ale jeszcze nie jestem pewna wszystkich spraw-zaczęłam patrząc na jej twarz-Nie śmiej się ze mnie, dobrze?
-Pytaj nawet o kolor nieba Mune!-uśmiechnęła się szeroko dodając mi odwagi
-Kim jest dla mnie Yukine?
-Yukine jest artefaktem Yato, który jako jedyny zamienił się dla niego w święte Insygnium ratując mu życie. Jest jego przewodnikiem-wytłumaczyła mi to co wiedziałam
-Tak, ale kim jest dla mnie?-dziewczyna zastanawiała się chwilę po czym radośnie odpowiedziała
-Nie wiem-po czym jednak dodała-Można powiedzieć że chłopakiem udającym starszego brata
-Ty i Yato jesteście razem?-spytałam nagle
-Co?! Nie!-zaprzeczyła gwałtownie machając rękami-S-s-skąd taki pomysł?!
-A nie wiem, tak jakoś-uśmiechnęłam się pod nosem patrząc przed siebie-Czemu każdy z bogów proponuje mi dom?
-Jesteś oddana i prawdopodobnie nie będziesz sprawiać problemów-powiedziała po chwili, kiedy opanowała swój rumieniec-Jeżeli tylko ktoś ci pokaże, będziesz silnym orężem. A każdy bóg o takim marzy
-Skąd Yato wziął pomysł na moje imię?-spytałam, przecież nie każdy bóg nazywa swoją broń Marzenie. Yukine nawet był nazywany Śnieg a nie jakoś inaczej. Więc dlaczego ja byłam marzeniem?
-Nie wiem-uśmiechnęła się znowu pogodnie, a ja stwierdziłam że chciałabym umieć się tak uśmiechać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz