-A my najwidoczniej musieliśmy zginąć w podobnym wieku-kontynuował Yukine, a ja włączyłam z powrotem mój mózg
-To trochę samolubne ze strony bogów-powiedziałam patrząc w ziemie-Wykorzystują nasze ożywione dusze do walki
-Nigdy o tym w ten sposób nie myślałem-przyznał mi się
-Yuki, czy my jesteśmy niewidzialni?-spytałam po chwili-Jeszcze nikt, nie zwrócił na nas uwagi odkąd tu jestem
-To nie tak-powiedział po chwili zastanowienia-Ludzie nas widzą ale szybko o nas zapominają, albo po prostu nie zwracają na nas uwagi
-A Hiyori?
-Ona jest pół-duchem-za dużo informacji jak na jeden dzień-Czasami dusza z niej wycieka
-Ona i Yato są parą?-to mnie ciekawiło od samego początku
-Nie!-zaprzeczył gwałtownie-Nawet nie wiem co ona widzi w tym zapoconym dresiarzu. To biedak i idiota
-Muszę przyznać że mu się dłonie pocą-powiedziałam przez śmiech, Yukine śmiał się ze mną
-Długo tu już jesteś Yuki?-spytałam po opanowaniu się
-Rok-skinął sobie-Tak wiem, to krótko ale to był chyba najlepszy rok jaki mógłbym sobie wymarzyć
-To dużo dla kogoś kto jest tu od niecałych czterech godzin-roześmialiśmy się ponownie-To tu?
-Tak!
Kupiliśmy potrzebne składniki, których nie było tak sporo. Yukine i ja mieliśmy po jednej siatce i zaczęliśmy wracać
-Skoro inni nas nie widzą to dlaczego nie mogliśmy tego ukraść?-spytałam ale chłopak od razu zganił mnie samym wzrokiem
-Nie myśl o takich rzeczach-powiedział poważnie-Kiedy my, oręże, robimy coś złego nasz pan cierpi i zostaje skażony. Ty w tym czasie zmieniasz się powoli w Ayakashi. Twój pan przez rozległe skażenie zaczyna umierać
-I całkowicie znika?
-Ci, którzy mają wyznawców odradzają się ponownie-później jego ton się wyciszył, stał się bardziej mroczny-jednak ci, co są zrodzeni z życzeń już nie
-Yato jest zrodzony z życzeń, prawda?-spytałam poważniejąc w chwilę
-Tak, więc musimy się dobrze zachowywać
Skinęłam i przeszliśmy koło sklepu, w którym była niewielka grupka dziewczyn. Miały uśmiechy na twarzach i przeglądał ubrania co chwila przymierzając je na sobie. Wyglądały na naprawdę szczęśliwe, śmiały się głośno
-Co one robią?-spytałam z zaciekawieniem
-Robią zakupy-mruknął zbywając Yukine, ale widząc że chcę dokładniejszej odpowiedzi i nie ruszam się spod witryny sklepu dopowiedział-Kupują nowe ubrania bo chcą odświeżyć wizerunek, chcę w ten sposób spędzić czas lub po prostu chcę być piękne
-Czy bycie pięknym jest czymś złym?-spytałam dołączając do niego
-Nie Mune, o ile nie robisz sobie przy tym krzywdy
Na samo słowo piękno, moje serce szybciej biło a ciało zalewała przyjemna fala ciepła. Tak jakby to kiedyś miało dla mnie ogromne znaczenie. Odwróciłam głowę w stronę sklepu po raz ostatni i zwierzyłam się Yukine z mojego celu mając rumieniec na twarzy
-Chcę być piękna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz